Dlaczego Regulacja Jest Konieczna
Prohibicja zawiodła. Nie z powodu braku woli czy zasobów – ale z powodu własnej logiki.
Porażka Zdrowotna
Na nielegalnych rynkach nie ma kontroli jakości. Użytkownicy nie wiedzą, co biorą – dawka jest nieznana, zanieczyszczenie częste. Zanieczyszczenie fentanylem spowodowało epidemię w USA i teraz dociera do Europy. Ludzie nie umierają od narkotyków – umierają od nielegalności.
Dowody wskazują na coś przeciwnego: Portugalia zdekryminalizowała wszystkie narkotyki w 2001 r. – konsumpcja nie wzrosła, a wśród młodzieży nawet spadła.
Źródła: EUDA Portugal, EUDA Netherlands, EUDA Germany
Rzeczywistość czarnego rynku
- Kryzys fentanylu: Syntetyczne opioidy są coraz częściej domieszane do innych substancji – bez wiedzy konsumentów.
- Zanieczyszczenia: Od syntetycznych kannabinoidów po toksyczne dodatki – nielegalny rynek nie ma kontroli jakości.
- Niepewność dawkowania: Każda partia może mieć inną moc. Co było bezpieczne wczoraj, może być śmiertelne dzisiaj.
Bezdomność i gnijące rany nie są nieuniknione.
W wielu europejskich miastach martwicze rany powstają z powodu skażonych narkotyków ulicznych i zakażonych wkłuć. Domieszki, takie jak lidokaina czy lewamizol, niszczą naczynia i tkanki.
Osoby z uzależnieniem od alkoholu spożywają produkt regulowany i opodatkowany. Nawet będąc bezdomnymi kupują legalne substancje bez nieznanych domieszek — nie umierają od zanieczyszczeń, nie tracą kończyn przez skażone trucizny, a mimo to płacą podatki na dobro wspólne.
Regulacja oznacza: czyste substancje zamiast trucizny z ulicy, kontrolę medyczną zamiast martwicy, wpływy zamiast kosztów następczych.
Społeczne korzyści regulacji
Regulacja oznacza: wpływy podatkowe zamiast zysków karteli, profesjonalne doradztwo zamiast anonimowego handlu ulicznego, profilaktyka zdrowotna zamiast medycyny ratunkowej.
Dziś: Czarny rynek
€31+ Mrd.
rocznie do karteli w UE
Z regulacją
Wpływy podatkowe
na prewencję, terapię, edukację
Źródło: Raport EUDA/Europol o rynkach narkotykowych UE – szacunkowe roczne obroty nielegalnego rynku.
Problem dzisiaj: Alkohol i tytoń obok chleba
Nawet dla legalnych narkotyków nasz system zawodzi: wysoce toksyczny alkohol i tytoń są sprzedawane w supermarketach obok chleba. Brak filtra wiekowego przy wejściu, brak obowiązkowego doradztwa, tanie oferty hurtowe. Poważna regulacja przeniosłaby te produkty do wyspecjalizowanych punktów sprzedaży z kontrolą wieku i doradztwem – dokładnie to, co proponujemy dla wszystkich substancji.
Osoby z problemami uzależnienia ukrywają się ze strachu przed wykluczeniem społecznym. Szukają pomocy dopiero gdy jest prawie za późno – albo wcale. W regulowanym systemie mogłyby otwarcie szukać wsparcia – u specjalistów, nie na ulicy.
Odrzucenie i zakaz to nie to samo. Społecznie odrzucamy palenie – ale tytoń jest legalny i regulowany. Rezultat: wskaźniki palenia spadają od dziesięcioleci. Uczciwa edukacja i polityka zdrowotna działają lepiej niż zakazy.
Porażka Globalna
Każde euro wydane na nielegalne narkotyki finansuje przestępczość zorganizowaną. Kartele kontrolują regiony produkcji, korumpują rządy, mordują dla udziału w rynku. Europejska konsumpcja finansuje przemoc w Ameryce Łacińskiej, Afryce i Azji.
Łańcuch odpowiedzialności
Bez popytu nie ma podaży. Europa jest jednym z największych rynków nielegalnych narkotyków na świecie. Dzielimy odpowiedzialność za konsekwencje naszej konsumpcji.
Dlaczego Sama Represja Zawodzi
Nie można walczyć z kartelami jednocześnie je finansując. Dopóki prohibicja utrzymuje ceny sztucznie wysokie, marże zysku są tak ekstremalne, że każde ryzyko się opłaca. Konfiskaty są wliczone w cenę. Aresztowani są zastępowani. Popyt pozostaje stały.
"Nie można walczyć z kartelami, jednocześnie je finansując."
Paradoks prohibicji
- Wysokie ceny: Prohibicja utrzymuje ceny sztucznie wysokie – ekstremalne marże zysku
- Ryzyko wliczone: Konfiskaty i aresztowania są kalkulowanymi kosztami biznesowymi
- Stały popyt: 50 lat wojny z narkotykami nie zmniejszyło konsumpcji
- Przemoc gwarantowana: Nielegalne rynki są regulowane bronią zamiast prawnikami
Prawda. Ale wybieramy, które rynki im zostawiamy. Kiedy USA zakończyły prohibicję alkoholu, imperium Al Capone upadło. Nie dlatego, że przestępczość zniknęła – ale dlatego, że najbardziej lukratywny rynek stał się legalny. Ten sam wzorzec jest możliwy.
Dlaczego debata nigdy nie mówi o regulacji
W każdym dokumencie o przestępczości narkotykowej słyszymy: «Nie ma rozwiązania.» Nigdy nie poświęca się nawet pół zdania na rozważenie, że prawdziwa regulacja mogłaby pozbawić kartele władzy.
Przykład Holandii
Pomimo tolerancji coffeeshopów, gangi narkotykowe są niezwykle potężne, infiltrują państwo i mordują cywilów, takich jak prawnicy i dziennikarze. Powód: łańcuch dostaw pozostaje nielegalny. Coffeeshopy sprzedają legalnie, ale produkcja i hurt są w rękach przestępców.
Półsystem utrzymuje kartele przy życiu
Holenderska «tolerancja» nie jest regulacją – to półsystem. Dopóki produkcja i hurt pozostają nielegalne, kartele pozostają w biznesie. Pieniądze nadal płyną do przestępczości zorganizowanej.
Prawdziwa regulacja oznacza:
- Legalną produkcję pod kontrolą państwa
- Legalny hurt z kontrolą jakości
- Legalną sprzedaż w aptekach lub licencjonowanych sklepach
- Kartele tracą cały rynek – nie tylko sprzedaż detaliczną
Tylko gdy cały łańcuch dostaw jest legalny i kontrolowany, możemy naprawdę pozbawić władzy przestępczość zorganizowaną.
Częściowa legalizacja w Niemczech – Dlaczego nie więcej?
Niemcy nie są „połowiczne" – są prawnie i politycznie uwięzione między prawem UE, traktatami ONZ, polityką wewnętrzną, Bundesratem i lobbingiem policyjnym.
Co faktycznie zalegalizowano w 2024 roku?
Dozwolone: Posiadanie małych ilości, uprawa własna, dystrybucja przez niekomercyjne kluby uprawy
Niedozwolone
NIE dozwolone: Wolna sprzedaż w sklepach, normalny rynek, regularna sprzedaż opodatkowana jak alkohol
Niemcy są związane decyzjami ramowymi UE dotyczącymi narkotyków i Jednolitą Konwencją ONZ z 1961 r. Sprzedaż komercyjna wyraźnie naruszyłaby traktaty i natychmiast wywołała pozwy.
Model klubowy jest formalnie uważany za „niekomercyjny" i pozostaje w szarej strefie prawnej – trudniejszy do zakwestionowania według prawa UE.
Kto sprzeciwiał się najsilniej?
- Związki zawodowe policji: Związki zawodowe policji: Argumenty jak „więcej ofiar śmiertelnych na drogach", „utrata kontroli". Prawdziwy motyw: Utrata władzy ścigania, likwidacja milionów dochodzeń.
- Partie konserwatywne: CDU/CSU i konserwatywne rządy regionalne: Argumenty jak „narkotyk wejściowy", „rozkład społeczny". Prawdziwy motyw: Wojna kulturowa, pozycjonowanie „prawo i porządek".
- Bundesrat: Bundesrat wielokrotnie próbował masowo zablokować lub rozwodnić ustawę.
Wniosek: Obecny model to kompromis polityczny, nie stan końcowy – balon próbny i ustawa przejściowa.
Prawna droga do ogólnoeuropejskiego rynku aptecznego
Prawdziwy ogólnoeuropejski rynek apteczny dla wszystkich narkotyków jest prawnie możliwy, wykonalny w ramach prawa międzynarodowego i ekonomicznie bardzo opłacalny dla państw.
Trzy obecne bariery prawne
1. UN
Konwencje narkotykowe ONZ: Jednolita Konwencja z 1961 r. zakazuje komercyjnej sprzedaży prawie wszystkich narkotyków.
2. EU
Prawo UE: Decyzje ramowe dotyczące narkotyków, prawo rynku wewnętrznego, prawo farmaceutyczne.
3. Krajowe
Prawo krajowe: Ustawy o środkach odurzających, kodeksy karne, prawo apteczne.
Faza 1: Decyzja polityczna na poziomie UE
UE decyduje: „Polityka narkotykowa to przede wszystkim regulacja zdrowotna i rynkowa, nie polityka bezpieczeństwa." Wtedy stosuje się art. 114 TFUE (rynek wewnętrzny) zamiast prawa karnego.
Faza 2: Dyrektywa UE dotycząca substancji kontrolowanych
UE wydaje wiążącą dyrektywę ramową: Sprzedaż tylko w aptekach, ogólnounijny zakaz reklamy, czystość farmaceutyczna, limity wiekowe, jednolite etykiety ostrzegawcze.
Faza 3: Reinterpretacja prawa ONZ
Opcja A: Wspólne zastrzeżenie do traktatu – Państwa UE deklarują zorientowaną na zdrowie interpretację konwencji ONZ (jak już robią Kanada i Urugwaj).
Opcja B: Formalna zmiana traktatu – Państwa UE wymuszają konferencję rewizyjną ONZ (powolne, ale trwałe).
Faza 4: Wdrożenie krajowe
Każdy kraj uchyla ustawy o środkach odurzających i karne, zastępując prohibicję wymogami aptecznymi, licencjami państwowymi, regulacją cen, poborem podatków i obowiązkowym doradztwem.
Sprzedaż tylko w aptekach lub placówkach licencjonowanych przez państwo. Brak reklamy. Jednolite standardy produktów UE z ilościami substancji czynnych w miligramach. Limity ilościowe i cennik progresywny. Dotacje dla osób ciężko uzależnionych.
Dlaczego to jest bardziej uzasadnione niż prohibicja
Regulowany rynek apteczny oznacza: mniej zgonów, mniej infekcji, mniej przemocy, mniej zniszczenia środowiska, mniej przestępczości zorganizowanej. To jest konstytucyjnie wykonalne przez proporcjonalność i obowiązek ochrony państwa.
Kto musi działać jako pierwszy?
Co najmniej dwie duże gospodarki UE (np. Niemcy + Francja), jasne stanowisko Komisji Europejskiej i porozumienie o status quo z USA, które historycznie kontrolują aparat antynarkotykowy ONZ.
Trzeźwa prawda
Prawnie droga jest otwarta. Politycznie jest ryzykowna. Wymaga otwartego zerwania z częściami starego porządku narkotykowego ONZ – ale to nie przeszkoda, to decyzja.
Regulacja nie jest utopią.
To przeniesienie chaosu do systemów.
Świat potem jest:
Nie można już udawać, że to wszystko „nas nie dotyczy".
Gotowy do działania?
Skontaktuj się ze swoimi przedstawicielami politycznymi i opowiedz się za polityką narkotykową opartą na dowodach.
Działaj